Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Krajobraz na niebiesko

Ostatnio rzadziej szwędam się po stolicy z aparatem. No, chyba, żeby uwzględnić ten w telefonie komórkowym. Ja za bardzo nie przepadam za fotografowaniem smartfonem, ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach telefon nie służy tylko i wyłącznie do wykonywania połączeń głosowych jak i wysyłania wiadomości tekstowych. Dzisiaj telefon to narzędzie bardziej uniwersalne, bo w oczekiwaniu na wiadomość możemy posłuchać muzyki, połączyć się z internetem czy obejrzeć film.


Ostatnio rzadko zabieram ze sobą Nikona, bo... albo idąc gdzieś uważam, że mi się nie przyda lub nie chce mi się wychodzić z mieszkania. Ostatnio jednak zabrałem ze sobą aparat, chociaż celem było nie fotografowanie, a filmowanie w plenerze. Ale jak widać przy okazji nie obyło się bez zdjęć.

Park na Sadybie

Kadr z parku powstał wczoraj, czyli wtedy kiedy wybrałem się sfotografować lokomotywę na Sadybie. Park wielki nie jest, ale przynajmniej kanalik uatrakcyjnia to miejsce.


Jak widać ostatnio dużo na blogu pojawia się wpisów ze zdjęciami w czerni i bieli, sepii, i tym podobnych. To zupełny przypadek. Lubię nadawać klimat zdjęciom i dlatego publikuję takie postarzone fotografie.

Lokomotywa z Sadyby

Na ulicy Okrężnej, na Sadybie stoi sobie taka stara lokomotywa. Niestety, byłem zmuszony sfotografować ten obiekt telefonem komórkowym. Dlaczego? Miałem małe problemy z obiektywem (ale już jest wszystko w porządku).

Ikarusowy punkt obsługi pasażerów

Stary, zasłużony Ikarus... Nikt prócz prawdziwych miłośników tych klasyków komunikacji miejskiej nie lubi tych autobusów. Uwielbiam te autobusy. Lubię dźwięk silnika, wygląd i bezawaryjność... bo przecież to Ikar, choć starość mu doskwiera trzyma się nadal.

Niektóre egzemplarze na tyle długo egzystowały, że wymagały remontu. Zresztą w dzisiejszych czasach można spotkać Ikarusa nawet z automatyczną skrzynią biegów. Ba, te autobusy nawet działają jako pomoc dla innych autobusów. Nieraz widziałem jak ten poczciwy staruszek ciągnął Jelcza czy Neoplana. I chociaż Neoplany są niemieckie i próbują swoim dźwiękiem hamowania naśladować Ikarusy to jednak wolę tego Węgierskiego old-timera.

I nie rozumiem jak można tak splugawić te zacne cudo motoryzacji i komunikacji miejskiej. Jak można z takiego pięknego cacka zrobić punkt informacyjny i kasy dla pasażerów? To skandal!

Cmentarne impresje

Nie będę się bawił w pisanie sentymentalnego wpisu. Tym razem nie będzie nawet zdjęcia w czerni i bieli. Jest wreszcie coś nie-retro, coś kolorowego. Taki wpis na 1 listopada.