Stary, zasłużony Ikarus... Nikt prócz prawdziwych miłośników tych klasyków komunikacji miejskiej nie lubi tych autobusów. Uwielbiam te autobusy. Lubię dźwięk silnika, wygląd i bezawaryjność... bo przecież to Ikar, choć starość mu doskwiera trzyma się nadal.
![]() |
Mobilny Punkt Obsługi Pasażerów |
Niektóre egzemplarze na tyle długo egzystowały, że wymagały remontu. Zresztą w dzisiejszych czasach można spotkać Ikarusa nawet z automatyczną skrzynią biegów. Ba, te autobusy nawet działają jako pomoc dla innych autobusów. Nieraz widziałem jak ten poczciwy staruszek ciągnął Jelcza czy Neoplana. I chociaż Neoplany są niemieckie i próbują swoim dźwiękiem hamowania naśladować Ikarusy to jednak wolę tego Węgierskiego old-timera.
I nie rozumiem jak można tak splugawić te zacne cudo motoryzacji i komunikacji miejskiej. Jak można z takiego pięknego cacka zrobić punkt informacyjny i kasy dla pasażerów? To skandal!
Moje ulubione miejsce: tylna szyba.
OdpowiedzUsuńTak jest. I przegub w przegubowej wersji. W ostateczności stojąca miejscówka obok kierowcy przy pierwszych drzwiach :)
UsuńOj tak, też uwielbiam stać z tyłu i na przegubie. Koło kierowcy trochę ciasnawo, ale jest ogólnie okej.
OdpowiedzUsuńTakie samo "cudo" stało na Rondzie Wiatraczna. Niestety, nie mam zdjęć. :-(
OdpowiedzUsuń