Ostatnio rzadziej
szwędam się po stolicy z
aparatem. No, chyba, żeby uwzględnić ten w
telefonie komórkowym. Ja za bardzo nie przepadam za fotografowaniem
smartfonem, ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach telefon nie służy tylko i wyłącznie do wykonywania połączeń głosowych jak i wysyłania wiadomości tekstowych. Dzisiaj telefon to narzędzie bardziej uniwersalne, bo w oczekiwaniu na wiadomość możemy posłuchać muzyki, połączyć się z internetem czy obejrzeć film.
 |
Wisła, widok z Mostu Świętokrzyskiego w kierunku Śródmieścia |
 |
Wisła, widok w kierunku Stadionu Narodowego, czyli na Pragę. |
Ostatnio rzadko zabieram ze sobą
Nikona, bo... albo idąc gdzieś uważam, że mi się nie przyda lub nie chce mi się wychodzić z mieszkania. Ostatnio jednak zabrałem ze sobą aparat, chociaż celem było nie fotografowanie, a
filmowanie w plenerze. Ale jak widać przy okazji nie obyło się bez zdjęć.
Ostatnio mam podobnie, na tymczasowe przebieżki biorę tylko komórkę. Zdjęcia słabe, ale od czego jest instagram ;)
OdpowiedzUsuńAura zasadniczo nie sprzyja. Też "czekam" na słońce (nawet ze śniegiem w tle).
OdpowiedzUsuńAle klimat wyszedł Ci marsjański:) Świetne!
OdpowiedzUsuńTak to już bywa - gdy aparat zostawiam w domu też okazuje się, że akurat by się przydał. Prawo Murphiego? Świetny efekt poświaty z (chyba) stadionu - jak Gosia napisała klimat iście marsjański :-)
OdpowiedzUsuńfajnie wyszło
OdpowiedzUsuń@lavinka:
OdpowiedzUsuńMnie Instagram jakoś nie kręci, zwłaszcza jakoś bardzo szczególnie. Efekt starego zdjęcia wolę sam sobie zrobić na komputerze w programie do obróbki grafiki.
@I am I:
Jak ja widzę szare niebo to automatycznie mam niechęć do wszystkiego, ale teraz trzeba się przyzwyczajać, niestety.
#gosia maik:
Dzięki. :)
@Raven Fotoamator:
Tak, ta poświata to od stadionu. :-)
Amazing!
OdpowiedzUsuńNo, mam podobnie - jeśli nie wychodzę z domu, to też mi się nie chce brać aparatu :P
OdpowiedzUsuńOrzesz
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJednemu się Nikona nie chce ze sobą zabierać, drugi ma instagram w dupie
OdpowiedzUsuń