Przejdź do głównej zawartości

Autko zielone...

Na blogu rzadko pojawiają się wpisy związane z motoryzacją. Jednak to nie oznacza, że nie lubię samochodów. Ba, lubię auta, zwłaszcza niemieckie. Volkswageny to dla mnie pojazdy idealne. Ach ten Golf, Passat, Transporter...

Framo Barkas z roku 1958

Komentarze

  1. o mój sąsiad takie autko miał jak mała byłam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To ciężarówka reklamowa z Kampanii Piwnej - nie wiem, czy autentyczna, ale znając dumnych braci Czechów to może być prędzej Praga czy Tatra, niż coś wprost niemieckiego - a już na pewno nie VW ;) Faktem jest też, że każdy szanujący się browar ma takie stylizowane ciężarówki i bywa, że podwozie jest całkiem współczesne - są firmy, które robią takie samochody na zamówienie, a cała mechanika jest ze współczesnych średnich ciężarówek typu Iveco.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Duś:
    A woził Pilsner Urquell? :D

    @I am I:
    To, że nie jest to VW akurat wiem. Te "achy" miały być w kontekście ogólnym, nie konkretnym. Bo po prostu uwielbiam VW i nie mogłem się powstrzymać. Co do ów zielonego autka... Konsultowałem się z tą sprawą z kolegą, który przekazał mi hipotezę iż może to być jakaś replika sprzed wojny. Zresztą te autko na niemieckie nie wygląda. W ogóle właśnie trudno stwierdzić co to dokładnie jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeździłem wszystkimi wymienionymi przez Ciebie VW - Golfem (I GTI, jakieś 20 lat temu), Transporterem (T4, z 15 lat temu) i Passatem (B5 i B6) - muszę powiedzieć, że choć wcześniejsze VW były dość prymitywne z dzisiejszego punktu widzenia, to jednak ich niezawodność była o niebo wyższa, zwłaszcza od Paska B6, zwanego przez mechaników "laweciarzem" - nie bez przyczyny niestety.
    A propos obrazkowego auta - najprawdopodobniej jest to replika, albo nawet swobodna wariacja na temat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://www.flickr.com/photos/iks_berto/1365309284/sizes/l/in/photostream/

    OdpowiedzUsuń
  6. To niemiecki Framo Barkas z 1958.
    http://galeria.morski.org.pl/framo_barkas

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. @I am I:
    Ja miałem okazję jeździć VW Golfem III (niestety IV czy V oraz VI nie jeździłem; szkoda, bo w planach jest już VW Golf VII). Transporterem jeździłem w wersji dostawczej. Polo to w zasadzie tańszy i odrobinę brzydszy Golf, natomiast Passat... ach... Passat CC to szczyt marzeń :)

    @Marcin - Wolsztyn:
    Dzięki za link do zdjęcia. W kolorze czerwonym też źle nie wygląda...

    @Raven:
    A jednak ktoś wie co to...! Dzięki za info i link. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A propo niemieckich autek z lat 50. to dziś w Galileo pewien Hans dokonywał renowacji Mercedesa 300 SL. Opchnął go za pół miliona ojro. Taki sprzęt jest sto razy ładniejszy od nowych merców.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się prezentuje. Akurat na takie samochody mogę popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Lester:
    E tam, ja tam wolę bardziej nowoczesne auta. No ale "kto co lubi".

    @Marcin:
    Niby ciekawe rzeczy lubię oglądać na żywo... ale przynajmniej dzięki zdjęciu mogę mu się przyjrzeć dokładnie.

    @lavinka:
    Kiedyś już go sfotografowałem, chyba telefonem komórkowym i to w dodatku wieczorową porą. Gdzieś na płycie leży zapewnie JPG z tym autkiem...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Ślub Ani i Rafała

Nie są to moje pierwsze ślubniaki. Natomiast uważam, że poprzednie nie nadawały się jakoś szczególnie do publikacji albo po prostu nie posiadałem oficjalnej zgody na możliwość ich publikacji. Czas wreszcie pokazać swoje najnowsze foto-wypociny.
Ja wiem, że zdjęć pokazuję mało, ale jak sami wiecie nie lubię wrzucać zdjęć w hurtowej ilości. Wolę pokazać mniej, a przynajmniej te najbardziej udane i najciekawsze.





Poza zdjęciami zajmowałem się także filmowaniem całego wydarzenia. Filmu nie pokażę, poza tym i tak jest jeszcze na etapie montażu. Nie będę ukrywać, że ciągle się stresowałem, zwłaszcza podczas ceremonii ślubnej.

Dodam na koniec, że chętnie podszkolę się w zakresie zdjęć ślubnych, tak więc raczej chętnie będę przyjmować wszelakie propozycje z tym związane...