Przejdź do głównej zawartości

Borowskiego

Wiem, że nie sfotografowałem wszystkich ruin (albo jak ktoś woli: zniszczonych, starych budowli) na warszawskiej Pradze. Dlatego do kolekcji trafia kolejna rozpadająca się architektoniczna ciekawostka.

Ruina na Borowskiego w dzielnicy Praga Północ w Warszawie
Ruina na Borowskiego w dzielnicy Praga Północ w Warszawie

Co to za budynek, tego nie wiem. Znajduje się on na ulicy Borowskiego. Jeżeli ktoś wie co we wnętrzu budynku się znajduje proszę pisać w komentarzach. Dodam jeszcze, że ruinka ta przypomina mi pewien podobny budynek w Żyrardowie.

Komentarze

  1. Ruinka - ruinką, ale jak wokół niej czyściutko! Fajne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Robert! Pisałem dłuuuuuuuuuugiego komenta do tego posta i balambalam nie ma go, wypieprzyło mi w powietrze. Nie będę się powtarzał. Na foto nr 2 jest więcej więc je popieram.
    Trzymaj się.
    Cin

    OdpowiedzUsuń
  3. oczywiście miałem na myśli nr 1 foto - coś ze mną jest nie tege(s)

    OdpowiedzUsuń
  4. W pierwszym jest ciekawszy podział, choć oczywiście rynna już niestety współczesna, no i ta piekielna kostka bauma... Chyba bym ją przyciął na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @wildrose:
    Faktycznie, czysto nawet.

    @Marcin - Wolsztyn:
    Oj nie raz mi się przydarzyło to co Tobie i doskonale Cię rozumiem.

    @I am I:
    Wiesz co? Też myślałem a takim przycięciu, ale ostatecznie zdecydowałem, że wykadruję tak jak widać wyżej. Kontrasty muszą być. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A to nie zapukałeś i nie poczekałeś aż ktoś odpowie "proszę"?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś był u mnie na blogu (jeszcze na starej Warszavce). Powinien być otagowany jako cegła. Nie wiem czy w komciach ktoś nie napisał co to.

    OdpowiedzUsuń
  8. These pictures are very good Robert.

    greetings, Joop

    thankx for your comment.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Tarchomin Kościelny - pętla tramwajowa

Witajcie w pierwszym wpisie na tym fotoblogu w tym roku, dopiero teraz - w marcu. Nie mam dobrych wieści... Związane jest to częściowo z moim publikowaniem wpisów ostatnimi czasy. Otóż pomimo tego, iż chodzę i eksploruję Tarchomin i posiadam też w pamięci miejsca, które chciałbym uwiecznić w konkretny sposób tak sprzęt ostatnio średnio mi na to pozwala.

Nikon niestety powoli rezygnuje ze "współpracy" z moją skromną osobą. Tak więc póki co jeśli już, to chyba będę zmuszony korzystać z aparatu w telefonie.