Przejdź do głównej zawartości

Wspólna 61

Przy okazji eksploracji warszawskiego śródmieścia, a dokładnie ulicy Emilii Plater udało się sfotografować budynek znajdujący się pod adresem Wspólna 61.

Wspólna 61

Kiedyś kilka razy miałem okazję przejść obok bramy prowadzącej na podwórze, które ujawnia ciekawą do sfotografowania architekturę. W końcu na podwórko udało się wejść. Obecny stan kamienicy różni się od tego, który widziałem kiedyś, bowiem budynek został odrobinę wyremontowany.

No cóż, spóźniłem się... ale jak to się mówi: "Lepiej późno niż wcale".

Komentarze

  1. Fajny ciasny kadr - trochę Hitchcock'owski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę chyba też zapuścić się w tamte okolice. Przez ostatnie 20 lat tylko przejeżdżam przez Śródmieście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się sformułowanie "odrobinę wyremontowany" - to jak wiele rzeczy u nas :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie miejsca lubie, sa niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra robota. Wiem, jak trudno jest fotografować budynki. Tobie wyszło dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Tarchomin Kościelny - pętla tramwajowa

Witajcie w pierwszym wpisie na tym fotoblogu w tym roku, dopiero teraz - w marcu. Nie mam dobrych wieści... Związane jest to częściowo z moim publikowaniem wpisów ostatnimi czasy. Otóż pomimo tego, iż chodzę i eksploruję Tarchomin i posiadam też w pamięci miejsca, które chciałbym uwiecznić w konkretny sposób tak sprzęt ostatnio średnio mi na to pozwala.

Nikon niestety powoli rezygnuje ze "współpracy" z moją skromną osobą. Tak więc póki co jeśli już, to chyba będę zmuszony korzystać z aparatu w telefonie.