Przejdź do głównej zawartości

Łódzkie tramwaje

W niedzielę wybrałem się wspólnie z kolegą do Łodzi. Celem tej wyprawy była początkowo przejażdżka tramwajem linii 46, której to kurs trwa dwie godziny. Po dłuższym zastanowieniu stwierdziliśmy, że zrobimy to kiedy indziej. Ja miałem pomysł, aby pochodzić po mieście i fotografować jadące tramwaje. Specjalnie zabrałem ze sobą teleobiektyw.

W Łodzi wysiadaliśmy na stacji Chojny. W pobliżu znajduje się pętla Kurczaki. I tak oto pierwsze zdjęcie, które widzicie niżej przedstawia tramwaj linii 15 na tej właśnie pętli.

Tramwaj w Łodzi na pętli Kurczaki
Łódzka PESA
Łódzkie tramwaje
Tramwaj jadący przez miasto

Niedzielna wyprawa do Łodzi jednak nie polegała na samym fotografowaniu tramwajów, bo z podróży przywiozłem inne zdjęcia, które postaram się zamieścić jak najszybciej.

Komentarze

  1. Uważam, że łódzkie PESY 122N wyglądają lepiej w tym malowaniu niż warszawskie 120N po zmianie barw. 120N najbardziej podobały mi się w pierwszym malowaniu. Drugie było też OK, szarości testowe przemilczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wisien, parę sezonów bez mycia i wszystkie będą wyglądały podobnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się to drugie zdjęcie i tramwaj na nim. Najbardziej poznałem tramwaje wrocławskie, ale to stare dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnie mi leży najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Tarchomin Kościelny - pętla tramwajowa

Witajcie w pierwszym wpisie na tym fotoblogu w tym roku, dopiero teraz - w marcu. Nie mam dobrych wieści... Związane jest to częściowo z moim publikowaniem wpisów ostatnimi czasy. Otóż pomimo tego, iż chodzę i eksploruję Tarchomin i posiadam też w pamięci miejsca, które chciałbym uwiecznić w konkretny sposób tak sprzęt ostatnio średnio mi na to pozwala.

Nikon niestety powoli rezygnuje ze "współpracy" z moją skromną osobą. Tak więc póki co jeśli już, to chyba będę zmuszony korzystać z aparatu w telefonie.