Nie wiedziałem, że weekend spędzę na Mazurach, a dokładniej w Kwiecewie. Dobrze, że wychodząc z domu zabrałem ze sobą aparat, bo wyszły całkiem ciekawe kadry...
![]() |
Kwiecewo |
![]() |
Kwiecewo |
Jeśli jest ktoś zainteresowany większą ilością zdjęć to zapraszam do obejrzenia albumu.
Polska wieś :) Bardzo klimatyczne zdjęcia. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z @antoni blesz. Oprócz klimatu zjawiskowo wyszły chmury - na pierwszej fotce majestatycznie, na drugiej złowieszczo. No i kolejny nowy design bloga. Ta szata graficzna chyba najbardziej mi się podoba.
OdpowiedzUsuńBardzo ładne Kwiecewo, pozdrawiam. Jeśli o aparacie mowa, rzadko nie biorę go ze sobą, wychodząc z domu. Zawsze może się zdarzyć po drodze jakiś ciekawy wypadek, wydarzenie czy choćby malowniczo rozkładające się zwłoki ludzkie lub zwierzęce i wówczas człowiek żałuje jedynie, iż nie zaopatrzył się w stosowny sprzęt fotograficzny przed opuszczeniem pieleszy.
OdpowiedzUsuńWiesz Marcinie... Ja nauczyłem się nosić aparat zazwyczaj ze sobą. Zazwyczaj pakuję go do plecaka na wszelki wypadek. Wiadomo nie od dziś jednak, że nie zawsze chce się ze sobą dźwigać całą "szklarnię", ale na razie szkiełek dużo nie mam więc i kręgosłup się nie przemęczy.
OdpowiedzUsuńTyż prawda. Zresztą co innego wsadzić do plecaka poręczny kompakt a co innego tarabanić się z lustrzanką i obiektywami.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z @antoni blesz . Nieźle uchwycone chmury - pierwsze zdjęcie majestatyczne a na kolejnym złowieszcze. Fajny nowy design bloga. A co do zabierania aparatu to chyba obowiązuje tu jakieś prawo Murphiego - jak aparatu nie mam przy sobie to prawie pewne, że pojawia się ekstra kadr ... no cóż tak to bywa.
OdpowiedzUsuńŁadne widoki, ładne mazurskie klimaty. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńładne kadry :) lubię takie :)
OdpowiedzUsuńwarto mieć przy sobie aparat, chociaż nie zawsze chce się nam to wszystko dźwigać :)
pozdrawiam :)