Przejdź do głównej zawartości

Warszawa NAJ po raz siódmy (i przedostatni)

Szóstą odsłonę fotospaceru po Śródmieściu niestety musiałem pominąć. Wycieczki po Boernerowie jednak nie mogłem sobie odpuścić. I dobrze...

Tej części miasta za bardzo nie znam i był to główny powód, dzięki któremu postanowiłem wziąć udział w wydarzeniu. Na początku organizatorzy wspominali o ciekawej niespodziance - nakręciłem się i niecierpliwie oczekiwałem końca fotospaceru.



Spacerowaliśmy po klimatycznych uliczkach, przyglądając się co jakiś czas drewnianym domkom. Niestety - ze stanu skupienia przy podziwianiu drewnianej architektury wybudzały szczekające psy.

Nie do końca wiem po co wyraziłem chęć na testowanie sprzętu Samsunga podczas fotospaceru - miałem już okazję przyjrzeć się obu modelom: Galaxy A3 i A5. Drugi raz do moich rąk trafił 5-calowy Galaxy A5. Oba telefony, o czym w którymś wpisie wspominałem nie robią rewelacyjnych zdjęć. Są przyzwoite i da się je oglądać, ale szału nie ma. Mój Note 3 robi lepsze zdjęcia. Tak więc Nikona zdecydowanie muszę zabierać ze sobą.

I to z całym arsenałem, bo jeśli organizatorzy będą przygotowywać takie niespodzianki różnego rodzaju, gdzie nie wiadomo czego się można spodziewać to trzeba być przygotowanym na wszystko. Przed wyjściem na fotospacer zastanawiałem się czy brać swoją portretową 50-tkę. Gdybym nie zabrał bardzo bym żałował...



A jeśli kogoś interesuje sesja tylko i wyłącznie z samymi modelami to zapraszam do zapoznania się z tym albumem.

Komentarze

  1. Interesująca modelka, ale ja bym się jej bał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie bardzo przepadam za zdjęciami z celowaniem z broni. Nie żebym się bał, że wypali... :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Tarchomin Kościelny - pętla tramwajowa

Witajcie w pierwszym wpisie na tym fotoblogu w tym roku, dopiero teraz - w marcu. Nie mam dobrych wieści... Związane jest to częściowo z moim publikowaniem wpisów ostatnimi czasy. Otóż pomimo tego, iż chodzę i eksploruję Tarchomin i posiadam też w pamięci miejsca, które chciałbym uwiecznić w konkretny sposób tak sprzęt ostatnio średnio mi na to pozwala.

Nikon niestety powoli rezygnuje ze "współpracy" z moją skromną osobą. Tak więc póki co jeśli już, to chyba będę zmuszony korzystać z aparatu w telefonie.