Przejdź do głównej zawartości

FotoSpacer z firmą Samsung po Krakowie

Witajcie. Bardzo długo mnie nie było... bo prawie pół roku. Ta długa przerwa była spowodowana różnymi sprawami osobistymi. Obowiązki, brak czasu - to główne powody rozłąki z blogowaniem. Acz nigdy przez ten czas gdy mnie nie było nie pomyślałem o definitywnym zakończeniu i zamknięciu bloga. Wracam. Mam nadzieję, że tym razem będę mógł częściej coś napisać. Większość stałych bywalców pewnie już myślała, że skończyłem z prowadzeniem tego fotobloga.

Co się działo przez ten czas? Wiele. W skrócie mogę napisać tylko tyle, że: zmieniłem pracę, zacząłem chodzić na siłownię i basen, jeżdżę często rowerem (chociaż ostatnio głównie właśnie do pracy). Pracuję głównie do godzin popołudniowych - wtedy albo nie mam ochoty albo nie mam czasu, by coś sfotografować i mieć materiał na bloga. Niestety, takie życie...

Do walki z lenistwem ostatnio jednak zmotywował mnie fotospacer ze smartfonem Samsunga po Krakowie, oczywiście we współpracy z grupą FotoSpacery.pl. Dość późno się na to wydarzenie zapisałem i byłem pewien, że w udziale przypadnie mi do testów Samsung Galaxy A3, a jednak załapałem się na model A5.

Samsung Galaxy A5-2016
Samsung Galaxy A5, jak i drugi model - A3, które można było testować to edycje tegoroczne. Odrobinę dziwi mnie, że firma Samsung nie promuje bardziej swoich topowych urządzeń takich jak S7 i S7 Edge. Przecież to są lepsze "kombajny" zarówno pod względem multimedialnym jak i fotograficznym. A5-2016 i A3-2016 nie są urządzeniami, które zasługują na miano świetnych foto-smartfonów, ale o tym później...

Uczestniczka fotospaceru ze smartfonem fotografująca detale
Ostatnim razem gdy byłem na fotospacerze to oczywiście odbywał się w Warszawie, we wrześniu zeszłego roku. Zdziwiłem się, że nowa edycja fotospacerów z Samsungiem ma mieć miejsce w kilku różnych miastach. Pierwszy jak już wiadomo był Kraków. Ładne, klimatyczne miasto. Bywałem w tym cudnym mieście już kilkakrotnie.

Ławeczka Jana Karskiego
Bardzo chciałem wziąć udział w tym wydarzeniu, ale obawiałem się, że będę zmuszony pójść tego dnia do pracy. Na szczęście grafik miałem tak ułożony, że nie kolidowało to z fotospacerem po Krakowie. A wydarzenie to odbyło się stosunkowo niedawno, bo 16 kwietnia.

Duży Fiat przy kościele
Szwędaliśmy się po Kazimierzu: odwiedziliśmy kościoły czy też pętlę tramwajową. Ja oczywiście utrudniłem sobie wycieczkę, bo w plecaku prócz aparatu miałem jeszcze laptopa, który waży dość sporo. Było ciepło, nawet bardzo... Pogoda zmusiła mnie więc do schowania marynarki do plecaka, do którego też po wręczeniu mi A5 włożyłem pudełko od urządzenia. A dodatkowo nosiłem ze sobą statyw, który o dziwo przydał się nie tylko mi... Akcesorium przyczyniło się do powstania zdjęcia grupowego.

Krakowski tramwaj
Uczestniczka wydarzenia fotografująca smartfonem - Samsungiem Galaxy A5
Tango w Krakowie

Sam fotospacer trwał tradycyjnie około 3 godzin. Zakończył się niespodzianką, a dokładniej: tangiem na plantach (w wykonaniu tancerzy ze szkoły tańca: Tango-Nuevo). Potem miałem zamiar przejść się na Stare Miasto, ale niestety zaczął padać deszcz. Ruszyłem więc do Galerii Krakowskiej żeby coś zjeść, a potem skierowałem się w kierunku peronu z którego odjeżdżał pociąg do Warszawy.

Jak już wspomniałem zdjęcia wykonane Samsungiem Galaxy A5-2016 szału nie robią, ale jeśli mam porównać do modelu z zeszłego roku to jakość zdjęć jest zdecydowanie lepsza. Wydaje mi się, że tegoroczna seria A robi zdjęcia o bardziej nasyconych kolorach, i to jest bardzo widoczne na zdjęciach gdzie dominuje na przykład zieleń. Niestety bardzo łatwo jest prześwietlić zdjęcia. Tu sprawę rozwiązał by zapewne zapis w formacie RAW (wtedy można by to sobie spokojnie skorygować). Przednia kamera spisuje się całkiem dobrze, ale przy zdjęciach na zewnątrz także łatwo o prześwietlenia. Sam interfejs aparatu muszę pochwalić, bo jest lepszy - bardziej intuicyjny. Jeśli ktoś potrzebuje lepszego foto-smartfona i koniecznie musi być to Samsung to raczej bym polecił wspomniane topowe modele, czyli: S7 i S7 Edge. No i w tych właśnie modelach zapewne autofocus też jest szybszy. Acz jak na telefon ze średniej półki (bo nie jest to flagowiec) to jest w porządku.

Okazało się, że i w maju mam grafik ułożony tak, że nie będzie to kolidowało z kolejnymi interesującymi mnie wydarzeniami. 7 maja mam zamiar wziąć udział w fotospacerze po równie ciekawym mieście jakim jest Wrocław. 14 maja nie będzie trzeba ruszać się ze stolicy - wtedy będzie można sprawdzić w Łazienkach Królewskich i Ogrodzie Botanicznym UW jak sprawuje się smartfon Huawei P9.

Szkoda tylko, że w Krakowie nie uwzględniłem noclegu, by móc dnia następnego, po fotospacerze odwiedzić chociaż Stare Miasto na które nie udało mi się pójść. Niestety bilet na pociąg już miałem zakupiony, a szukać noclegu na szybko też by mi się nie chciało... Zobaczę - może jadąc do Wrocławia wezmę pod uwagę także nocleg...

Życzcie mi powrotu do stabilnego - regularnego blogowania.

Komentarze

  1. Dobrze, że wróciłeś do blogowania. Nie jest łatwo zostawić kawał swojej pracy i wielu godzin przed komputerem. Wiesz, chyba nie przekonałbym się do fotografowania telefonem komórkowym. Mój nie ma nawet w sobie aparatu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Tarchomin Kościelny - pętla tramwajowa

Witajcie w pierwszym wpisie na tym fotoblogu w tym roku, dopiero teraz - w marcu. Nie mam dobrych wieści... Związane jest to częściowo z moim publikowaniem wpisów ostatnimi czasy. Otóż pomimo tego, iż chodzę i eksploruję Tarchomin i posiadam też w pamięci miejsca, które chciałbym uwiecznić w konkretny sposób tak sprzęt ostatnio średnio mi na to pozwala.

Nikon niestety powoli rezygnuje ze "współpracy" z moją skromną osobą. Tak więc póki co jeśli już, to chyba będę zmuszony korzystać z aparatu w telefonie.