Przejdź do głównej zawartości

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Komentarze

  1. Wieki nie byłam, muszę kiedyś nadrobić. Odkąd nie mieszkam na Bielanach, na północ jadę głównie przez Wyszogród, wtedy do Modlina od zachodu. No i jakoś nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Giławy

W Giławach w klimacie rodzinnym spędziliśmy majówkę. Tak - to już jakiś czas temu, ale niedawno tak naprawdę ogarnąłem wszystkie zdjęcie. Jeszcze kilka zaległości publikacyjnych mam, tak więc obserwujcie, zaglądajcie.

Giławy to miejscowość do której ciężko jest się dostać nie inaczej jak autem. Zwłaszcza w dni świąteczne i niedziele. Natomiast wędrówki i krajobrazy są warte poświęcenia.


Tak - to tutaj zrobiłem zdjęcie Zumie.

Truskaw

Truskaw to miejsce które ostatnimi czasy odwiedzam bardzo rzadko. Kiedyś bywałem prawie, że nagminnie. Trasa do Truskawia została także zaliczona w formie przejazdu rowerem. Wyszło wtedy 25 km - z Ochoty.

Truskaw, puszcza... To doskonałe miejsce na refleksje, kontemplację, chillout, wyciszenie.Zostawiam Was z tą pocztówką z Kampinosu.

Zuma

Pochwalę się, a niech to...! Od mniej-więcej 9 miesięcy towarzyszem rodziny stała się suczka przypominająca Owczarka Niemieckiego. Bardzo często słyszę zwroty w rodzaju: "O, jaki cudny Owczarek Niemiecki". Fakt - Zuma jest namiastką Owczarka Niemieckiego krótkowłosego, ale jest to mieszanka, a nie rodowity psiak.

Dużo psoci, jest żywiołowa - toć to jeszcze szczeniak. Zuma wkroczyła w nasze życie gdy miała około 3 tygodnie, więc początkowo była małą kulką. Mam już trochę dosyć powtarzania wszystkim genezy - skąd mamy tego pseudo-owczarka, więc napiszę krótko: Zuma przyjechała ze mną spod Ostrołęki.