Przejdź do głównej zawartości

Białołęka wita

Czytelnicy tego bloga zapewne wiedzą, iż jestem rodowitym warszawiakiem, i że moją macierzystą dzielnicą - z której pochodzę jest Ochota. Już jakiś czas temu w moim życiu nastąpiły rewolucje i rewelacje... W skrócie przyznam tylko, że jestem ojcem i mężem. Na fotografię czasu mniej, a i sprzęt nie pozwala (póki co - tak myślę).

Leśnej Polanki / Poetów
Ponadto od pewnego czasu osiedliłem się na Białołęce. Początkowo mieszkaliśmy na Kobiałce, jednak po pewnych niesnaskach osiedlić nam się przyszło na Nowodworach - z czego jako cała rodzina jesteśmy zadowoleni w ostatecznym rozrachunku.

Komentarze

  1. Warszawa to na pewni bardzo ciekawe miasto. Wiele możliwości itd. Przyciąga dużo ludzi. Ale ja raczej bym się tam nie odnalazła. Jak wiele innych ludzi, studiuję tam, ale nie chciałabym zamieszkać nawet na krótko. Jak dla mnie za dużo się dzieje.
    Tobie życzę szczęścia i kolejnych zmian tylko na lepsze oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Giławy

W Giławach w klimacie rodzinnym spędziliśmy majówkę. Tak - to już jakiś czas temu, ale niedawno tak naprawdę ogarnąłem wszystkie zdjęcie. Jeszcze kilka zaległości publikacyjnych mam, tak więc obserwujcie, zaglądajcie.

Giławy to miejscowość do której ciężko jest się dostać nie inaczej jak autem. Zwłaszcza w dni świąteczne i niedziele. Natomiast wędrówki i krajobrazy są warte poświęcenia.


Tak - to tutaj zrobiłem zdjęcie Zumie.

Pomnik László O’svátha

Pomnik ten znajduje się na Białołęce. Jest on darem od Węgrów, przez których też samo zaprojektowanie i przetransportowanie pokrywali Węgrzy. Lajos Győrfi to artysta. który wykonał pomnik. Sam bohater uwieczniony w formie tego monumentu był ministrem spraw zagranicznych. O pomniku można przeczytać w Warszawikia.

Moją długą nieobecność usprawiedliwiam bądź zrobię to w najbliższym czasie na fanpage'u na Facebook'u.

Truskaw

Truskaw to miejsce które ostatnimi czasy odwiedzam bardzo rzadko. Kiedyś bywałem prawie, że nagminnie. Trasa do Truskawia została także zaliczona w formie przejazdu rowerem. Wyszło wtedy 25 km - z Ochoty.

Truskaw, puszcza... To doskonałe miejsce na refleksje, kontemplację, chillout, wyciszenie.Zostawiam Was z tą pocztówką z Kampinosu.