Przejdź do głównej zawartości

Skwer Sue Ryder w barwach jesieni

Skwer Sue Ryder jesienią

Komentarze

  1. Zdecydowanie pierwsze najładniejsze. Szkoda, że powiększenia nie działają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesienią wygląda dużo lepiej :) a pierwsze zdjęcie jakby magiczne

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesiennie kolory nadają uroku. Nostalgii.

    jeannekiur.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha, zdjęcia wróciły - zwłaszcza pierwsze daje radę :)
    To mój ulubiony skwerek z dzieciństwa - w drodze z domu na pola mokotowskie. Wtedy oczywiście nie nosił imienia pani Ryder.
    Przy okazji - jej fantastyczna ciężarówka, którą woziła dary jest w posiadaniu muzeum w Otrębusach. Warto zobaczyć (i samą ciężarówkę, i muzeum).

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne jesienne zdjecia! Mnie tez pierwsze sie najbardziej podoba! Smieszna nazwa tego skweru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze najwspanialsze :) Ale cała sesja bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba jesienna perspektywa na pierwszym. Też focę jesień na potęgę, póki słońce świeci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tu za dzieciaka chyba nie bywałem, a jeżeli nawet to bardzo rzadko. A nazwa skweru może nie tyle śmieszna co dziwna, no ale tak bywa. Co do focenia jesieni... bardzo fajnie prezentuje się w popołudniowym świetle słonecznym... Yeah!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zalew Zegrzyński

Zdjęcie czeka na publikację już od dawna. W sierpniu zeszłego roku wraz z kolegą wybraliśmy się na skromną wycieczkę rowerową nad Zegrze. Pogoda średnio dopisała - było pochmurno, ale nie padało. Nie brałem wtedy lustrzanki - zdjęcie zrobiłem telefonem. 

Kłodzka Góra

Jakiś czas temu pokazywałem na blogu Pragę Czeską. Po wycieczce do Czech miałem okazję odwiedzić Kłodzką Górę. Wtedy uświadomiłem sobie, że w górach byłem dawno temu, tak więc wyprawa na ten niezbyt wymagający szczyt cieszyła mnie. Przy okazji byłem we Wrocławiu, ale nie było czasu na eksplorację i robienie zdjęć. Wrocław był tylko przystankiem na nocleg.


Drugiego dnia mieliśmy spływ pontonem. Było całkiem sympatycznie. Zdjęć ze spływu nie posiadam - obawiałem się, że mój sprzęt ulegnie zamoczeniu, a tego bym nie chciał...

Ślub Ani i Rafała

Nie są to moje pierwsze ślubniaki. Natomiast uważam, że poprzednie nie nadawały się jakoś szczególnie do publikacji albo po prostu nie posiadałem oficjalnej zgody na możliwość ich publikacji. Czas wreszcie pokazać swoje najnowsze foto-wypociny.
Ja wiem, że zdjęć pokazuję mało, ale jak sami wiecie nie lubię wrzucać zdjęć w hurtowej ilości. Wolę pokazać mniej, a przynajmniej te najbardziej udane i najciekawsze.





Poza zdjęciami zajmowałem się także filmowaniem całego wydarzenia. Filmu nie pokażę, poza tym i tak jest jeszcze na etapie montażu. Nie będę ukrywać, że ciągle się stresowałem, zwłaszcza podczas ceremonii ślubnej.

Dodam na koniec, że chętnie podszkolę się w zakresie zdjęć ślubnych, tak więc raczej chętnie będę przyjmować wszelakie propozycje z tym związane...